PochodzęzPodkarpacia – wywiad z Moniką Cholewą wychowanką JKS Jarosław i trenerką Reprezentacji Polski w piłce ręcznej dziewcząt – Kadra 2008

Opublikowane: 01 maja 2026

🏆 MONIKA CHOLEWA
📆 Data urodzenia: 13-06-1978
📈 Pozycja: obrotowa
🥅 Kariera sportowa: JKS Jarosław (do 1997 roku), AZS AWF Kraków (1997-1999), trenerka Reprezentacji Polski w piłce ręcznej dziewcząt – Kadra 2008 (od marca 2025 roku -….)

📰 Pani Moniko, jak zaczęła się Pani przygoda z piłką ręczną? W jakiej szkole po raz pierwszy zetknęła się Pani z tym sportem?
💬 Moja przygoda z piłką ręczną zaczęła się w Szkole Podstawowej nr 4 w Jarosławiu. Od czwartej klasy zaczęłam uczęszczać na zajęcia prowadzone przez trenera Pruca. To właśnie tam po raz pierwszy zetknęłam się z piłką ręczną i bardzo szybko złapałam „bakcyla”

📰 Co Panią przyciągnęło do „szczypiorniaka”? Czy od początku była to wielka pasja, czy może przypadek zdecydował o wyborze tej dyscypliny?
💬 Myślę, że na początku był to po prostu przypadek. Zawsze byłam bardzo aktywna, a w domu z tatą oglądaliśmy praktycznie każdy sport, jaki tylko pojawiał się w telewizji. Kiedy w mojej szkole ruszyły zajęcia z piłki ręcznej, poszłam spróbować — i tak już zostało. Z czasem przerodziło się to w prawdziwą pasję.

📰 Jak wyglądała Pani droga do najwyższej klasy rozgrywkowej? Czy był jakiś konkretny moment przełomowy, który otworzył Pani drzwi do seniorskiej piłki ręcznej w Polsce?
💬 Jako juniorka dołączyłam do seniorskiej drużyny JKS Jarosław. Zawsze byłam najmłodsza, więc z jednej strony bardzo się cieszyłam, że mogę trenować ze starszymi zawodniczkami, a z drugiej przed każdym treningiem czułam lekki stres. Razem z zespołem przechodziłam kolejne etapy: od meczów
w I lidze aż do ekstraklasy. Zaczynałam na lewym skrzydle, ale później zostałam przesunięta na pozycję obrotowej i od razu poczułam, że to jest miejsce dla mnie. Do dziś pamiętam atmosferę na hali w Jarosławiu, swoje pierwsze mecze w ekstraklasie i emocje, jakie towarzyszyły mi jako 18-latce. Szczególnie zapadł mi w pamięć decydujący mecz o brązowy medal Mistrzostw Polski w Lubinie – niesamowite przeżycie.

📰 Przejście z parkietu na ławkę trenerską to duża zmiana. Jak doszło do tego, że została Pani trenerką kadry narodowej rocznika 2008?
💬 Trenerką kadry narodowej rocznika 2008 zostałam po przejściu pełnej procedury rekrutacyjnej w ZPRP. Ogłoszono konkurs, złożyłam wszystkie wymagane dokumenty i przeszłam kolejne etapy kwalifikacji. Ostatecznie zostałam wybrana na to stanowisko i nie ukrywam, że było to spełnienie mojego marzenia.

📰 Jak pracuje się w kadrze narodowej w porównaniu do pracy w klubie? Co jest największym wyzwaniem w prowadzeniu młodych reprezentantek Polski?

💬 Praca w kadrze narodowej wygląda zupełnie inaczej niż w klubie. W klubie trener ma zawodniczki na co dzień, może budować nawyki, reagować na bieżąco, korygować błędy od razu i prowadzić proces szkolenia w sposób ciągły. W kadrze mamy zawodniczki tylko kilka razy w roku, na krótkich zgrupowaniach, więc każda jednostka treningowa musi być maksymalnie wykorzystana.

💬 Największym wyzwaniem jest to, że zawodniczki przyjeżdżają z różnych środowisk, z różnym poziomem przygotowania, innymi nawykami i obciążeniami. W krótkim czasie musimy je „zebrać” w jeden zespół, wyrównać podstawy i przygotować do gry na poziomie międzynarodowym. Drugim dużym wyzwaniem jest mentalność. W klubach wiele z nich jest liderkami, zdobywa dużo bramek i często gra „na swoich warunkach”. W kadrze muszą nauczyć się funkcjonować w innym systemie, z większą odpowiedzialnością, dyscypliną i świadomością taktyczną. To wymaga pracy i zrozumienia, że reprezentacja to zupełnie inny poziom. Najważniejsze jest dla mnie, aby zawodniczki rozumiały, że powołanie to nie nagroda, tylko zobowiązanie do pracy, rozwoju i reprezentowania kraju na najwyższym możliwym poziomie.

📰 Kto wchodzi w skład Pani sztabu szkoleniowego? Jak wygląda podział obowiązków i współpraca między Wami, by zapewnić dziewczętom jak najlepszy rozwój?
💬 W moim sztabie szkoleniowym pracują:
👔 trener asystent – Krzysztof Kuryś
👔 trenerka bramkarek – Beata Kowalczyk,
👔 fizjoterapeuta – Paweł Szczerbicki,
👔 trenerzy przygotowania fizycznego z firmy SCEC, współpracujący z kadrą na zlecenie Handball Polska.

💬 Jako pierwszy trener odpowiadam za cały proces: plan zgrupowania, organizację dnia, obciążenia treningowe, odnowę biologiczną, a nawet kwestie logistyczne, jak posiłki czy harmonogram pracy. Mam jednak świetny sztab, który doskonale wie, co ma robić. Każdy odpowiada za swoją część, a współpraca między nami jest naprawdę płynna często rozumiemy się bez słów.

📰 Jak wygląda intensywność treningowa na zgrupowaniach kadry?
💬 Intensywność treningowa na zgrupowaniach kadry jest zazwyczaj wyższa niż ta, z którą zawodniczki spotykają się na co dzień w klubach. Robimy to jednak z pełną świadomością i odpowiedzialnością nic nie dzieje się przypadkowo. Przed każdym zgrupowaniem wspólnie z trenerami przygotowania motorycznego ustalamy dokładny poziom obciążeń. Bazujemy na całorocznym kalendarzu intensywności, w którym mamy zaplanowane tygodnie o różnym charakterze: od bardziej obciążeniowych po regeneracyjne. Dzięki temu zawodniczki pracują w sposób kontrolowany, a my możemy rozwijać je zgodnie z wymaganiami gry na poziomie międzynarodowym.

📰 Na jakich elementach rzemiosła piłki ręcznej skupiacie się obecnie najbardziej podczas pracy z rocznikiem 2008?
💬 Najważniejsze obszary, nad którymi pracujemy, to:
🎓 gra 1×1, 2×1,3×2 – umiejętność wygrywania pojedynków, atakowania przestrzeni i czytania zachowań obrońcy,
🎓 technika rzutów – poprawa jakości, powtarzalności i decyzji rzutowych,
🎓 gra obrotowej – ustawienie, zasłony, współpraca z rozegraniem, czytanie gry,
🎓 ruch bez piłki – wychodzenie do podań, tworzenie przewagi,
🎓 szybki powrót do obrony – reakcja po stracie, odpowiedzialność i dyscyplina,
🎓 świadomość taktyczna – rozumienie prostych zagrywek i ich konsekwentne wykonywanie.

💬 Staramy się wracać do podstaw, bo bez nich trudno budować bardziej zaawansowane elementy gry. Celem jest to, aby zawodniczki były nie tylko sprawne fizycznie, ale przede wszystkim świadome, odpowiedzialne i gotowe do rywalizacji na poziomie reprezentacyjnym

📰 W nowoczesnym sporcie dane są kluczowe. Jak monitorujecie obciążenia treningowe i parametry zawodniczek podczas zgrupowań, a jak wygląda ten monitoring, gdy dziewczęta wracają do swoich klubów?
💬 Podczas zgrupowań każda zawodniczka pracuje z opaską Polar, dzięki czemu możemy na bieżąco monitorować obciążenia na każdym treningu. Mamy dostęp do danych w czasie rzeczywistym – widzimy intensywność, strefy tętna, reakcję organizmu i możemy od razu reagować, jeśli coś odbiega od planu. Każda jednostka treningowa ma zaplanowaną intensywność, którą również kontrolujemy. Dodatkowo korzystamy z platformy XPS. Zawodniczki codziennie wypełniają ankiety dotyczące samopoczucia, regeneracji, obciążeń na siłowni oraz intensywności treningów piłki ręcznej. To daje nam pełniejszy obraz ich stanu fizycznego i mentalnego. Monitoring wygląda bardzo podobnie, gdy zawodniczki wracają do klubów. Opaski Polar mają na co dzień, więc widzimy ich pracę każdego dnia – zarówno objętość, jak i intensywność. Jeśli widzimy, że któraś z zawodniczek może „dobiegać” lub potrzebuje mocniejszego bodźca, dostaje od nas taką informację. Również poza zgrupowaniami dziewczyny codziennie wypełniają ankiety wellness i obciążenia treningowe w XPS. Dzięki temu mamy stały kontakt z ich przygotowaniem i możemy reagować, jeśli coś wymaga korekty.

📰 Będąc blisko europejskiej piłki ręcznej, jak ocenia Pani dystans dzielący nasze zawodniczki z rocznika 2008 od najlepszych ekip w Europie, takich jak Dania, Norwegia czy Francja?

💬 Będąc blisko europejskiej piłki ręcznej i mając za sobą rok pracy z kadrą narodową rocznika 2008 – w tym udział w ME i kilka sparingów międzynarodowych – mogę powiedzieć jasno: wciąż dzieli nas spory dystans od czołowych reprezentacji Europy, takich jak Dania, Norwegia czy Francja.
Największe różnice widzimy przede wszystkim w:
⚡️ przygotowaniu motorycznym,
⚡️ charakterze i mentalności,
⚡️ kulturze pracy.

💬 To pokazuje, że mamy jeszcze dużo do zrobienia, ale jednocześnie bardzo wyraźnie wskazuje kierunek, w którym powinniśmy iść. Pracujemy nad tym konsekwentnie – wspólnie z trenerami przygotowania motorycznego z SCEC i uważam, że po roku widać poprawę. Dziewczyny są coraz silniejsze, bardziej świadome i lepiej przygotowane do intensywności gry na poziomie międzynarodowym. Jest to proces, który wymaga czasu, ale idziemy w dobrą stronę. Krok po kroku niwelujemy te braki i budujemy fundament, który w przyszłości pozwoli nam rywalizować z najlepszymi.

📰 Jaką radę, jako była zawodniczka i obecna trenerka kadry, dałaby Pani młodym dziewczynom, które marzą o założeniu koszulki z orzełkiem na piersi?
💬 Przede wszystkim uwierzcie, że możecie tu być. Nikt nie rodzi się reprezentantką kraju. Wiara w siebie to coś, co buduje się codziennie. Pracujcie mądrze, nie tylko ciężko. Kadra to nie miejsce dla idealnych, tylko dla tych, które chcą się rozwijać. Nie bójcie się porażek. To one uczą najwięcej i pokazują, gdzie jeszcze możemy iść do przodu. Uwierz w siebie, pracuj wytrwale i nie poddawaj się.

📰 Jak opisałaby Pani siebie jako człowieka i trenera? Jakie cechy charakteru wyniesione z boiska najbardziej pomagają Pani teraz w pracy szkoleniowej?
💬 Jako człowiek jestem wszędzie tam, gdzie trzeba działać. Jestem konsekwentna i zadaniowa wolę robić, niż mówić. Każda porażka mnie napędza, bo traktuję ją jak wskazówkę, gdzie mogę być lepsza i co jeszcze mogę poprawić. Jako trenerka jestem wymagająca, konsekwentna i bardzo uważna na szczegóły, ale zawsze fair. Stawiam na rozwój, komunikację i pracę krok po kroku. To, co wyniosłam z boiska umiejętność wstawania po porażkach, odporność na presję, zespołowość i konsekwencję dziś najbardziej pomaga mi w prowadzeniu drużyny i budowaniu jej charakteru.

📰 Jak radzi sobie Pani z presją wynikową, która zawsze towarzyszy kadrze narodowej? Czy ma Pani jakieś swoje rytuały przedmeczowe?
💬 Z presją wynikową radzę sobie przede wszystkim tak, że staram się o niej nie myśleć. Chowam ją gdzieś głęboko w sobie, bo wiem, że jeśli zacznę ją przerzucać na zespół, to tylko nam zaszkodzi. Skupiamy się zawsze na sobie, na naszej pracy i na tym, co możemy kontrolować — nie na oczekiwaniach z zewnątrz.
A jeśli chodzi o rytuały przedmeczowe, to mam jeden: wyciszyć głowę. Chwilę pobyć sama, poukładać myśli, przypomnieć sobie plan działania. Nic więcej nie jest mi potrzebne.

📰 Gdyby nie piłka ręczna, to czym zajmowałaby się Pani dzisiaj zawodowo?
💬 Szczerze? Nie wiem, czym bym się zajmowała, gdyby nie piłka ręczna. Jedno wiem na pewno: moja praca i tak byłaby związana ze sportem. Nie widzę siebie w żadnej innej roli sport to moje środowisko, mój rytm dnia i coś, co daje mi największą satysfakcję.

📰 Podkarpacie to piękny region. Jakie miejsca poleciłaby Pani osobom, które nigdy tu nie były?
💬 Jeśli ktoś nigdy nie był na Podkarpaciu, to Bieszczady są oczywistym numerem jeden i sama zawsze polecam je jako pierwszy kierunek. Ale żeby odpowiedź była pełniejsza, dorzucę kilka miejsc, które naprawdę pokazują piękno regionu.

📰 I na koniec… czy może Pani przytoczyć najzabawniejszą sytuację, która przydarzyła się Pani w trakcie kariery zawodniczej lub już w roli trenerki podczas wyjazdów kadrowych?
💬 Najzabawniejsza sytuacja? Jako 18-latka, grając w ekstraklasie, wybiegłam na ważny mecz… w spodenkach założonych na lewą stronę. Całą pierwszą połowę tak grałam. Na szczęście kibice tego nie zauważyli, ale ja to pamiętam do dnia dzisiejszego.
💬 A z kadry? Najbardziej rozbawiła mnie sytuacja w Podgoricy. Jechałyśmy na trening, wszystko zgodnie z planem… aż do momentu, gdy dziewczyny z dyżuru zorientowały się na hali, że zapomniały piłek. Do hotelu było daleko, więc najpierw była chwila paniki, potem dużo śmiechu. Na szczęście są zaradne pożyczyły piłki od reprezentacji Austrii i trening odbył się planowo.
💬 Było ich z pewnością bardzo dużo (nie wszystkie już pamiętam). Jedną z nich była sytuacja kiedy zaklinowaliśmy się autokarem pod małym wiaduktem kolejowym i nie mogliśmy ruszyć ani w przód ani w tył. Pomimo, że kierowca spuścił powietrze z kół do minimum to nic nie dało i na halę szliśmy pieszo na szczęście nie było daleko 🙂

Pani Moniko dziękujemy za wywiad 💙❤️🤍

📸 Handball Polska

PochodzęzPodkarpacia

Podkarpacki Wojewódzki Związek Piłki Ręcznej

wróć